a po prawej stronie taki oto grzybek:
zaparkowałem i ruszyłem drogą w gorę, droga brukowana, ale zarośnięta trawą, na pobrzeżu jak zwykle przeszłego roku kanie:
i samosiejki akacji:
drzewo to nie jest naszym drzewem rodzimym, więc musiało być tu posadzone a teraz się już samo rozsiewa.
Na końcu drogi trafiłem na ślady działalności „poszukiwaczy tego, czego nie zgubili”:
Sądząc po ukształtowaniu terenu, stało tu kilka budynków, jeden nawet musiał być okazały. ślady po poszukiwaczach wskazują, że budynki się spaliły.
Kto wie, gdzie to jest, i co tu było?
